sobota, 16 maja 2020

OLKUSZ - GRÓD NAD BABĄ



 Na początku szlaku spacerowego zarys dawnego muru obronnego. Wejścia pilnuje figura rycerza z mieczem i tarczą herbową Olkusza. Za kościołem zrekonstruowano fragment murów miejskich i basztę.
Najpierw był gród na zachód od dzisiejszego miasta. W 1184 roku w Starym Olkuszu istniało probostwo. W obecnej lokalizacji gród olkuski stanął nad rzeką Babą w połowie XIII wieku. Mury obronne wraz z 14 basztami oraz Bramą Krakowską, Bramą Sławkowską i Bramą Wolbromską zbudowano w wieku XIV. Istniały jeszcze furty: Parczewska, Farna i Żuradzka.
Większość kamieniczek wokół rynku pochodzi z XIX wieku i późniejszych lat. Oglądamy gotyckie fragmenty portalu kamienic pod numerami 15 i 16, "Batorówkę", przebudowany palac Wielopolskich. Pod kamienicą nr 24 zachowały się piwnice pałacu Tęczyńskich. Na środku relikt dawnego ratusza połączony z niewielką drewnianą platformą, która może pełnić funkcję sceny. W narożniku, za którym widać bryłę kościoła, dwa znaczniejsze budynki. Przed jednym z nich stanęło zrekonstruowane w roku 2006 popiersie J.Piłsudskiego z 1936 roku zniszczone przez Niemców w czasie II wojny światowej.
Bazylika św. Andrzeja Apostoła powstała na przełomie XIII/XIV wieku. Wykorzystano cegłę i miejscowy czerwony piaskowiec. Ta pierwotna budowla to dzisiejsze prezbiterium. Kościół rozbudował Kazimierz Wielki. Potem stanęła kaplica św. Anny przy południowej ścianie (XV w.), kruchta i kaplica loretańska (XVII w.). Z olkuskiego ołowiu wykonano chrzcielnicę (XVI w.), a ze srebra półtorametrowy krzyż gwarków (XVII w.). W podziemnych kryptach spoczywa fundator kościoła, bogaty olkuski mieszczanin Stanisław Amenda.
Zamożność Olkusza potwierdziło sprowadzenie zakonu augustianów i budowa klasztoru, który nie przetrwał do naszych dni oraz wybór miasta w 1356 roku do Sądu Sześciu Miast. 

piątek, 8 maja 2020

ZAMEK NA KRUCZEJ SKALE




Trzy kilometry dzielą Olkusz od wsi Rabsztyn. Droga przeskakuje przez niewielkie wzgórza. Zza ostatniego z nich i niewielkich leśnych zagajników wyłaniają się ruiny dużego zamku, wyrastające z wapiennych skał. Skręcamy w utwardzoną drogę, obok zrujnowanych zabudowań. Dalej piaszczysta droga wije się w trawie wokół zamkowych murów i dochodzi do drewnianego mostu nad suchą fosą. Ziemne obwałowania istnieją do dzisiaj.Drewnianą warownię postawili rycerze z herbem Topór już w XIII wieku. Wśród władających zamkiem są Iwo i Jan z Rabsztyna. Za panowania Kazimierza Wielkiego zbudowano zamek murowany. Na skalnym ostańcu stanęła wieża mieszkalna otoczona murami.  To jest jego zrekonstruowana dzisiaj starsza część ściśle związana z Kruczą Skałą. Z daleka trudno dostrzec, w którym miejscu kończy się naturalny kamień, a gdzie rozpoczyna ściana zamku. Nad murami dominuje wysoka wieża. W stronę południową, częściowo na wschód i na zachód stromo opadają stoki wzgórza. Droga zamkowa doprowadza do drewnianego mostu, wałów i suchej fosy od północy. Stąd roztacza się rozległy widok na dawne dziedziny Toporczyków.
W XIV i XV wieku zamkiem władali Melsztyńscy herbu Leliwa. Było tak do 1439 roku kiedy wspierający husytów Spytek z Melsztyna poległ w bitwie pod Grotnikami. Potem jeszcze związani rodzinnie ze Spytkiem Tęczyńscy próbowali go utrzymać w swoich rekach. Następca zabitego w roku 1461 przez krakowskich mieszczan Andrzeja Tęczyńskiego Jan przyjął nazwisko Rabsztyński. W kolejnych stuleciach zmieniali się właściciele - byli Kościeleccy, Bonerowie, Wolscy, Myszkowscy. Boner w 1573 roku gościł zmierzającego do Krakowa Henryka Walezjusza. W okolicy rabsztyńskiego zamku  rozbite zostały przez załogę zamkową dowodzoną przez pułkownika "Cantora one Hołubka" oddziały Maksymiliana Habsburga próbującego w 1587 roku uprzedzić koronację Stefana Batorego. 
Renesansowa siedziba magnacka z 40 bogato wyposażonymi pokojami była powodem do dumy jej właścicieli. Upadek zamku nastąpił w 1657 roku. Zdobyli i złupili go Szwedzi. Był później tylko częściowo zamieszkały. W XIX wieku został całkowicie opuszczony i popadł w ruinę. Ceglaną nadbudowę części gotyckiej w 2 połowie wieku zniszczyli poszukiwacze skarbów.
*
Można sobie jedynie wyobrazić wielkość i piękno dolnego zamku. Rzędy wysokich okien zdobiły zamkową ścianę od strony wschodniej. Dzisiaj to wyszczerbione otwory. Jedyną ozdobą pozbawionej dachu ściany są zielone rośliny wgryzające się korzeniami w szczeliny kamieni i żółte kwiaty. Czy grono ludzi z pasją doprowadzi do rekonstrukcji i powrotu do lat świetności?   

sobota, 18 kwietnia 2020

W WIDŁACH DUNAJCA I KAMIENICY





Zbliżając się do Nowego Sącza od strony Tarnowa lub Krościenka i Limanowej przejeżdżamy przez mosty. Na wzniesieniu stoją ruiny zamku. Widoczny jest fragment murów obronnych z Basztą Kowalską. U podnóża krótko strzyżony trawnik zdobią klomby barwnych kwiatów. W miejscu starego źródła stoi na niedużym postumencie postać rycerzyka, radosnego młodzieńca siusiającego na murowaną cembrowinę. Legenda mówi, że źródło biło pod Basztą Kowalską. Woda nie zamarzała i miała siarkowy posmak. Kto się tam w nocy zabłąkał ten znikał. Młodzieniec postanowił sprawdzić co się dzieje. Zaopatrzył się w różaniec i zaczaił gdzieś w cieniu. Nadeszła noc i nagle wokół źródła pojawiły się postacie kuszących nimf. Wydawało się, że nasz bohater wpadnie w ich miłosne sidła. I wtedy przypomniał sobie o różańcu. Pokazał go owinięty wokół dłoni. Zaczął szeptać modlitwy. I wtedy rozległ się huk, pojawił się dym i ogień, a nimfy przepadły zmieniając się w wyjące czarownice. Nie czekaliśmy nocy, aby sprawdzić czy nimfy nie pojawią ponownie. 
Z dołu nie widać pozostałości zamku. Jego ruiny, resztki ścian, fundamenty porośnięte mchami są otoczone drzewami. Jesteśmy w parku, który przecinają spacerowe alejki. Królewski zamek w latach 1350-1360 zbudował Kazimierz Wielki, włączając jego mury w system umocnień miejskich. Sięgały one ośmiu metrów, przy 2 metrach grubości i 1700 metrach obwodu. Od początku na zamku przebywali znakomici goście: król Ludwik Węgierski, św. Jadwiga Andegaweńska, król Władysław Jagiełło z wielkim księciem litewskim Witoldem. Zamek niszczyli Szwedzi w czasie "potopu", pożar wywołany przez konfederatów barskich i wielka powódź z roku 1813, w wyniku której osunęło się zachodnie skrzydło. Austriacy urządzili w nim koszary, magazyny wojskowe i więzienie. W 1848 roku sprzedali go miastu. Dopiero w 1905 roku doszło do częściowej odbudowy.

niedziela, 12 kwietnia 2020

BIERZWNIK. OPACTWO CYSTERSÓW




 
Bierzwnik. Opactwo cystersów z XIII wieku, na dawnym pograniczu Wielkopolski i Brandenburgii. O prowadzonych od roku 1992 badaniach archeologicznych świadczą otoczone biało-czerwoną taśmą wykopy z fragmentami czerwonych cegieł, gdzie można obserwować warstwy kulturowe oraz ustawione w kilku miejscach tablice z obszerną informacją historyczną. Odkryto pochówki mnichów. Natrafiono na relikty systemu grzewczego. Zrekonstruowano sklepienia w sali braci (fraterni) i w rozmównicy. Prawdopodobnie z XIII wieku pochodzą fragmenty pieca do wypalania cegieł, ślady po zasypanych dołach gdzie magazynowano glinę, fragmenty źle wypalonych cegieł; to wszystko w miejscu przygotowywania materiałów do budowy klasztoru.
Powoli w różnych fragmentach opactwo jest rekonstruowane. Stają betonowe filary, wsporniki, które łączą nowe ściany z historycznym murem. Przy zachowanym prezbiterium z trzema przęsłami kościoła, przy skrzydle dawnego klasztoru stają budowane współcześnie mury oddające charakter gotyckich ścian, przypor i łuków. Oglądając plan dawnego klasztoru można sobie wyobrazić zakrystię, bibliotekę, jadalnie, kuchnię, dziedziniec wewnętrzny ze studnią, krużganki z których przez witrażowe okna widać kolejne pomieszczenia. Delikatnie szumią drzewa. W cieniu krużganka powoli przesuwa się postać mnicha zatopionego w modlitwie. Przybył z XIV wieku zobaczyć co się dzieje nad jeziorem? Z tyłu pomiędzy zielonym drzewami, lekko złoconymi słońcem, błyska marszczona przez wiatr woda.

sobota, 4 kwietnia 2020

KOLORY KOŚCIOŁA W SZĄBRUKU





Jezioro Świętajno Naterskie. Blisko do Olsztyna. W prawo można dojechać do niedużej wsi Naterki, a w lewo do miejscowości z dziwną nazwą Sząbruk.

Podchodzimy do kościoła. Na narożniku muru postawiono obelisk z tablicą wymieniającą ofiary I wojny światowej pochodzące z parafii. W większości zapisane w języku niemieckim nazwiska polskie. Poniżej tablicy kamienny element dekoracyjny - na wiązance kwiatów leży hełm armii niemieckiej. Kościół św. Mikołaja i św. Jana Ewangelisty konsekrowano w 1500 roku. Na niewielkim wzniesieniu przy drodze nad wsią świątynia istniała zapewne już w czasie lokacji. Obecnie otacza ją niewysoki kamienny mur.

W XV wieku stanęła gotycka budowla. Na ścianach znajdujemy odsłonięte pięknie zachowane malowidła ze scenami Sądu Ostatecznego, Męki Pańskiej i wizerunkami patronów kościoła oraz św. Jerzym i scenami z życia Adama i Ewy. Ciepłe światło wydobywa różne odcienie czerwieni. Malarska dekoracja zdobi drewniane sklepienie. Błękit, odcienie czerwieni, złote ramy obrazowych malowideł. Matka Boża w chmurach, w towarzystwie Cherubinów. Ojciec i Syn siedzący na ziemskim globie. W 1911 roku wyburzono ścianę boczną starego kościoła dobudowując trójnawową halę. Tam jest umieszczony ołtarz główny ze sceną "Ofiarowania w świątyni" z roku 1744. Dwa lata po przebudowie nastąpiła ponowna konsekracja kościoła św. Mikołaja i św. Anny. Posąg św. Mikołaja stoi przy ścianie świątyni. Wychodząc z kościoła dostrzegamy skromnie i w cieniu umieszczoną tablicę m.in. z informacją o wizycie w tym miejscu w 1977 roku belgijskiej pary królewskiej Baudouina i Fabioli.